Wielkanocne składniki w pielęgnacji — czy to ma sens?

Maski z produktów spożywczych to temat, który jest wiecznie żywy. Banan, awokado, cukier, jogurt, a przede wszystkim jajka i majonez to składniki, po które sięga się najczęściej w domowym spa. Ponieważ w czasie przygotowań do Wielkanocy to właśnie tych dwóch ostatnich w naszych domach nie brakuje, dziś przyjrzymy się temu, czy takie zabiegi w ogóle mają sens.

Teoria

W teorii faktycznie używanie produktów spożywczych może być zasadne. Dlaczego? Najważniejsze w pielęgnacji naszych kosmyków jest zachowanie równowagi PEH, czyli sięganie po produkty z trzech grup, które zapewnią włosom wzmocnienie (Proteiny), blask (Emolienty) i nawilżenie (Humektanty). Produkty, które najczęściej są używane do masek domowej roboty, są źródłami wszystkich tych trzech składników. Przykładowo: cukier to humektant, awokado jest bogate w tłuszcze (czyli emolienty), a jajko czy majonez – w proteiny. Zatem tak, teoretycznie to ma sens. Ale jak jest w praktyce?

Praktyka

Przechodzimy teraz do sedna sprawy. Aby składniki z tych wszystkich trzech grup faktycznie miały szansę zadziałać na nasze włosy, musiałyby przedostać się do ich struktury. Nie wystarczy działanie powierzchniowe. Aby faktycznie włosy wzmocnić lub nawilżyć – substancje odżywcze musiałyby charakteryzować się mniejszymi cząsteczkami, które jeszcze lepiej mogłyby przedostać się do wnętrza łodygi włosa. Czy banan lub jajko będzie w stanie spenetrować strukturę włosa tak dobrze, aby efektywnie go odżywić? Nie. Dlatego sięgamy po kosmetyki, które oprócz składników odżywczych, posiadają również przekaźniki pomagające tym składnikom efektywnie działać.

Wnioski

Oczywiście można sięgać po produkty spożywcze w pielęgnacji włosów, bo to im z pewnością nie zaszkodzi (wyjątkiem jest jednak sok z cytryny, który lepiej zostawić w spokoju). Taki dodatek może być ciekawym urozmaiceniem, sprawić nam przyjemność czy po prostu stanowić doskonałą zabawę. Jednak nigdy domowej roboty maski nie powinny zastępować tych profesjonalnych, ponieważ nie zapewnią włosom tego odżywienia, którego potrzebują (szczególnie w wypadku włosów problematycznych – mocno przesuszonych, zniszczonych czy po koloryzacji).

Podobne wpisy