Kraina inspiracji – szkolenia z perspektywy instruktora

Setki propozycji, oferty, które zaskakują chwytliwymi sloganami i przekonują, że są dla nas idealne. O czym pamiętać, dokonując wyboru szkolenia? Na co zwracać uwagę? O zmianach na polskim rynku edukacji fryzjerskiej, rozwoju i zaangażowaniu w interpretowaniu trendów rozmawiamy z Adamem Ślipko, instruktorem Akademii Maniewski.

Jak zmienia się rynek szkoleń fryzjerskich w Twojej perspektywie?
 
Fryzjerstwo w Polsce jest na bardzo wysokim poziomie. Mamy szeroki wachlarz wyboru marek fryzjerskich, jak i sprzętu ułatwiającego codzienną pracę. Kiedyś było to nie do pomyślenia, żeby pokazać swoje umiejętności fryzjerskie w telewizji. Najlepszym dowodem na zmiany w tym zakresie jest jesienna premiera TVN Style – program „Mistrzowskie cięcie” i poszukiwanie najlepszego fryzjera w Polsce. Jestem bardzo ciekaw, absolwentem której Akademii będzie laureat.

Jak wspomniałeś, oferta szkoleniowa jest bardzo bogata. Jakie pytanie, chcąc się rozwijać, należy zadać sobie na początku?

Moim zdaniem każdy przyszły kursant, uczeń czy asystent  powinien dążyć do tego, by wybrać szkolenie czy kurs z zagadnień, które interesują go najbardziej – czy to w kwestii strzyżeń, koloryzacji, upięć i stylizacji fryzur. To racja, że wybór na rynku jest bardzo duży, ale najważniejsze jest, aby podążać w kierunku, na który w danym momencie jesteśmy gotowi. Pracowitość? Tak. Ale presja i pośpiech – już niekoniecznie. Rozwój wymaga czasu i cierpliwości.

Czym się kierować, dokonując wyboru?

Na początek cena. Zorientujcie się, czy dana Akademia oferuje pakiety cenowe czy proponowany koszt obejmuje kwotę np. za jeden dzień. Warto zasięgnąć opinii o danym programie nauczania, sprawdzić, jakie doświadczenie ma wybrany szkoleniowiec. Zwracajcie uwagę na rodzaj podejścia technicznego. Czasem dobrze upewnić się, czy na szkoleniu są poruszane tematy etapami np. podstawowe-zaawansowane, czy też nie. Większość Akademii ma swoje profile w mediach społecznościowych. Warto tam zajrzeć. Dodać ich strony internetowe do ulubionych. Polubić fanpage na Facebooku. Po prostu być na bieżąco.
 
Jakich rad udzieliłbyś młodszemu, zaczynającemu koledze? 

Aby wybierając dany salon oraz instruktora, skupił się na praktycznym podejściu – obserwował techniki oraz wszystko, co dzieje się w salonie. Proaktywne podejście i angażowanie zawsze daje najlepsze efekty. Patrząc w telefon komórkowy i obserwując, co dzieje się na zapleczu, nie dowiemy się niczego o fryzjerstwie. Kluczem do sukcesu jest wsłuchiwanie się w rozmowy i doradztwo stylisty, bądź też instruktora, a następnie jak najszybsze wdrażanie zdobytej wiedzy do codziennej pracy. Warto zapoznać się z marką, na której pracuje się w danym salonie odpowiednio wcześnie. Kolejny etap to trening manualny, czyli ćwiczenia grzebieniem i nożyczkami, tzw. klepanie odbywa się przy rogu ściany, wtedy najlepiej można sobie wyćwiczyć nadgarstek oraz koordynację ruchu oburącz: grzebienia i nożyczek. W tych czynnościach nabieramy pewności siebie i obycia w miejscu praktyk, a to jest podstawą dobrego kontaktu z klientem przy wykonywanej usłudze.
 
Szukać Polskich akademii czy wyjeżdżać za granice?
 
Na pewno mieszkając w Polsce, doradziłbym doszkalanie się w polskich akademiach. Wyjazdy oczywiście rozwijają. To zawsze okazja, aby przyjrzeć się np. innemu rodzajowi pracy. Wyjazd do Londynu czy Włoch to również szansa pracy z różnymi rodzajami włosów, z którymi nie zawsze w Polsce pracować możemy.
 
Czy wracać na szkolenie do tego samego miejsca czy lepiej zmieniać?
 
Wracać czy nie wracać? To bardzo indywidualne. Osobiście nie skakałbym po różnych miejscach szkoleniowych z jednego prostego powodu – miałbym mętlik w głowie i nie wiedziałbym do jakich np. trendów  się dopasować i w którą iść stronę. Wiadomo każda firma i każdy salon, który prowadzi akademie ma swoje pomysły i wizje – czasami pomysły siłą rzeczy się wykluczają. Są różne techniki cięcia, golenia czy koloryzacji albo upięć a nawet mycia głowy czy wykonywanego masażu – pytanie, która filozofia uprawiania tego zawodu przemawia do Was najbardziej. Każdy z nas jest Artystą i wie, co mu się podoba.

Gdzie szkolisz się Ty sam?
 
Na pewno szkole się w swoich Akademiach. Korzystam z wiedzy współpracowników. Często urządzamy sobie weekendowe burze mózgów. Są też szkolenia organizowane dla instruktorów prowadzone przez Macieja Maniewskiego. W naszej Akademii pojawiają się instruktorzy z Londynu, z firmy Allilon i są to już szkolenia nieco dłuższe. Często wyjeżdżamy do Włoch, ale również do wspomnianego wcześniej Londynu na coroczne targi fryzjerskie, gdzie seminaria organizują takie firmy, jak: Toni&Guy czy Vidall Sassoon. Z zaciekawieniem obserwuję szkolenia pokazowe Patrica Camerona. Wynoszę z nich sporo inspiracji, które potem wprowadzam do naszych Akademii, dostosowując je wcześniej do mojego stylu.
 
Co najbardziej Cię zaskoczyło podczas pracy szkoleniowca>
 
Jest kilka sytuacji, które zaskakują pozytywnie. Bywa też tak, że wcale nie jest mi do śmiechu. Są kursanci, którzy nigdy nawet nie słyszeli o tym, jak można włosy kręcić na prostownicy. Nie wiedzą, że skręt prostownicą jest trwalszy od  niejednej lokówki, że praca z wypełniaczem nie jest taka straszna, na jaką wygląda. Sporym zaskoczeniem było dla mnie to, że większość fryzjerów nie upina włosów, choć są chętne klientki. Tłumaczą, że tego nie lubią. Prawda najczęściej jest taka, że w ogóle nie próbują. Czasami zaskakuje mnie to, że pracując z długimi włosami chcemy poznać wszystko, co jest możliwe, nie znając podstaw np. jak zrobić klasyczny kuc. Pamiętajmy, że tutaj trzeba zachowywać odpowiednią kolejność przyswajania wiedzy. Chaotyczność i niedokładność – z tym trzeba walczyć. Często fryzjerzy nawet z kilkunastoletnim doświadczeniem nie mają pojęcia, jak prawidłowo się tapiruje włosy, no i że nawet proponując upięcia, musimy ocenić kształt twarzy i dopasować stylizacje do oczekiwań klientki. Czasem nawet z nią negocjować.
 
Czy inspiracje światem mody i wybiegami mogą pomóc codziennemu fryzjerstwu?
 
Oczywiście! Świat mody to tak samo świat tworzenia. Na pewno mogą nas zainspirować kolory, kształty, struktura oraz style, jakie widujemy codziennie na ulicach naszych miast, na wybiegach mody czy w magazynach. Na tej samej zasadzie może nas zainspirować muzyka czy architektura. Dzięki temu można zaproponować coś, czego jeszcze nie było na rynku, a na pewno coś, czego nasze klientki jeszcze nie miały na swoich głowach. Wtedy nasza praca jest bardziej kreatywna i tak samo może być inspiracją dla świata mody, jak świat mody jest inspirujący dla fryzjerstwa.

Szkolenie FINISH z Adamem Ślipko obejmujące perfekcyjne wykończenie fryzury, modelowanie, czesanie włosów i artystyczne upięcia już 17.09 w Katowicach.


Adam Ślipko
Zaczął pracować jako piętnastolatek. Mistrzowskim zmysłem i lekkością w kreowaniu fryzur dzieli się z gośćmi salonu Maniewski już od 13 lat. Pełni funkcję Dyrektora Salonu Maniewski w Katowicach. Jest również instruktorem Akademii Maniewski. Wielka pasja tworzenia i chęć ciągłego odkrywania towarzyszyły mu od najmłodszych lat. Jego upięcia uwielbiają gwiazdy. Stylizuje do sesji zdjęciowych, pokazów mody i teledysków.

Podobne wpisy