Koloryzacje połowy lata

Sam środek wakacji to idealny moment na szaloną zmianę! Od dłuższego czasu zastanawiasz się nad odważną koloryzacją? A może spontanicznie pod wpływem impulsu chciałabyś poddać swoje włosy wakacyjnej metamorfozie? Dziś przedstawiamy Wam propozycje specjalistów Maniewski na koloryzacje połowy lata.

Very Peri

Najmodniejszy kolor roku według Pantone na dobre zagościł na włosach naszych klientek, zarówno w postaci jednolitej, jak i w połączeniu z innymi odcieniami fioletu oraz różu. Jedno jest pewne: każdy znajdzie coś dla siebie!

Brzoskwiniowy i truskawkowy blond

To opcja dla wszystkich osób, które chciałyby zdecydować się na coś odważniejszego, ale jednocześnie nie zależy im na permanentnej zmianie. Delikatne wytonowanie włosów w pożądanym odcieniu sprawi, że kolor utrzyma się do kilkunastu myć, a później powróci do swojego wcześniejszego odcienia. To wygodna i bezpieczna opcja. Co więcej, jeśli chcesz, możesz spróbować samodzielnie wykonać podobny kolor przy pomocy kuracji koloryzujących Chroma od DAVROE.

Przeczytaj więcej o kuracjach koloryzujących Chroma tutaj.

Top 3 najlepsze fryzury na upały

Fryzury na upały

Przechodzące przez Polskę fale upałów nie dają nam wytchnienia. W tej sytuacji włosy, szczególnie długie, panie przeważnie noszą związane. Jakie upięcia gwarantują wygodę, ochronę włosów przed słońcem oraz modny, wakacyjny look?

To, o czym często zapominamy, to ochrona włosów przed słońcem, szczególnie w czasie wakacji. Tutaj sprawdzą się nie tylko kosmetyki zawierające filtry ochronne, ale także nakrycia głowy w postaci kapeluszy, czapek oraz szali i chust. Nie należy jednak zapominać o odpowiedniej pielęgnacji, szczególnie podczas kąpieli słonecznych i w morzu czy w basenie.

Więcej o pielęgnacji włosów podczas wakacji przeczytasz tutaj.

Warkocze

To nie tylko prosta i klasyczna propozycja, jednocześnie nawiązująca do naszych słowiańskich korzeni. Jest to również opcja wprost idealna dla zdrowia włosów, a w szczególności końcówek. To właśnie one są najbardziej narażone na zniszczenia mechaniczne, które mogą powstać w ciągu dnia głównie przez to, że o wiele szybciej się przesuszają, a co za tym idzie – łamią i kruszą. Splot zabezpiecza je przed szkodliwym działaniem i promieni słonecznych i tarcia. Co więcej, warkocze są w tym sezonie wyjątkowo modne. Same plusy, zero minusów!

Niski kok

Z pozoru niedbale upięte włosy tuż nad karkiem to fryzura jednocześnie bardzo wygodna, modna i szybka w wykonaniu. Wystarczy Ci miękka frotka lub kilka wsuwek, aby w dosłownie kilka chwil stworzyć wyjątkowe upięcie. Przez to, że kok jest umiejscowiony dość nisko, możesz założyć również kapelusz czy owinąć fryzurę chustą, aby zapewnić sobie dodatkową ochronę. To doskonała fryzura na zwiedzanie.

Koński ogon

Prostota tej fryzury daje nam niemal nieskończone możliwości stylizacyjne. Możesz połączyć koński ogon z warkoczykami, dobieranymi, a także na przykład z warkoczem holenderskim. Pamiętaj tylko o tym, aby do związania wybrać szerszą, miękką frotkę, a zdecydowanie unikaj cienkich gumek (szczególnie recepturek) oraz takich, które posiadają metalowe elementy. To właśnie one mogą się przyczynić do uszkodzeń kosmyków.

Long bob, french bob czy choppy bob – którą fryzurę wybrać?

Moda lubi powracać, a klasyczne opcje pojawiają się na salonach ponownie, ale w nowym wydaniu. Dziś opowiemy Wam więcej o jednym z ulubionych cięć zarówno fryzjerów, jak i kobiet na całym świecie – o bobie. Zapraszamy do lektury!

Charakterystyczna długość sięgająca lekko poniżej linii żuchwy stała się niemal znakiem rozpoznawczym gwiazd takich jak Victoria Beckham, Charlize Theron, Anna Wintour. Niewiele osób jednak wie, że pierwszym autorem tego cięcia w roku 1909 był Polak, Antoni Cierplikowski. Antoine, bo taki był jego pseudonim, współpracował z prawdziwymi legendami – Gretą Garbo, Josephine Baker, Edith Piaf czy Brigitte Bardot, zatem nic dziwnego, że fryzura jego autorstwa stała się ponadczasowym symbolem piękna, ale też (a może przede wszystkim?) kobiecej niezależności.

Dziś możemy zauważyć nowe odmiany tego klasycznego cięcia, które są lżejsze i bardziej nowoczesne. Przez to, jak wiele powstało wariacji boba, każda kobieta z pewnością znajdzie coś dla siebie.

Long bob

To propozycja wybierana przez wiele kobiet. Półdługie włosy, sięgające obojczyków wciąż pięknie się układają, a kompaktowe cięcie podkreśla lub optycznie zwiększa ich gęstość. Jednak dzięki specyficznej długości, włosy wciąż można wygodnie zebrać w kucyk lub delikatnie spiąć spinką nad karkiem. Tego typu cięcie uwielbiają Khloe Kardashian oraz Rosie Huntington-Whiteley.

French bob

Nonszalancka, z pozoru niedbała opcja połączona z lekką grzywką odmładza, pięknie komponuje się z delikatną i dziewczęcą urodą, ale nie tylko! Łagodzi również ostre rysy twarzy, dlatego jest idealna niemal dla każdego typu urody i kształtu twarzy. To fryzura uwielbiana przez Francuzki, stąd też jej nazwa. Amatorką tego cięcia jest Alexa Chung.

Choppy bob

Nowa odmiana boba, charakteryzuje się tym, że jest niezwykle lekka i zadziorna. Świetnie uzupełnia się ze stylizacją w postaci niedbałych, dynamicznych fal. Takie cięcie można również połączyć z grzywką, a idealnie sprawdzi się tutaj krótsza jej wersja. Taką fryzurę uwielbia Selena Gomez.

W najnowszym odcinku na swoim kanale YouTube Maciej Maniewski zaproponował nowoczesną odmianę boba Hannie Balwierczak, która zagościła na jego fotelu. Oprócz tego z odcinka dowiecie się, jak wybrać idealne strzyżenie dla siebie!

Zniszczone końcówki włosów – pozbądź się ich na zawsze!

maniewski końcówki włosów

Marzysz o mocnych i zdrowych końcówkach, które nie wykruszają się i nie łamią co chwila? To marzenie zdecydowanie da się spełnić. Trzeba jednak postępować według kilku pielęgnacyjnych zasad, dzięki którym Twoje włosy odżyją i będą piękniejsze niż kiedykolwiek.

Po pierwsze: sięgnij po właściwe kosmetyki

Właściwe – czyli jakie? Takie, które zarówno Twoje włosy wzmocnią (dzięki zawartości protein), nawilżą (dzięki humektantom), ale również odpowiednio je natłuszczą (przez emolienty). Samo to, jak wiele danych składników powinno być w naszej pielęgnacji jest sprawą indywidualną, natomiast ważne jest, aby wszystkie te trzy grupy były w niej obecne. Oprócz tradycyjnych elementów pielęgnacji, takich jak szampon oraz odżywka lub maska, warto sięgnąć raz na jakiś czas po coś mocniej regenerującego. Tutaj z pomocą przychodzą naturalne i wegańskie kosmetyki DAVROE oraz ich nowość: SPLIT ENDS Therapy Balm, czyli balsam, którego głównym zadaniem jest odżywienie końcówek.

SPLIT ENDS Therapy Balm błyskawicznie regeneruje zniszczone i wykruszające się końcówki, uszczelnia łuskę włosa i pozostawia kosmyki wyraźnie mocniejsze i gęstsze. Początkowo warto stosować SPLIT ENDS Therapy Balm podczas każdego mycia włosów, optymalnie przez kolejnych 5 myć. To sprawi, że włosy zostaną wzmocnione, zregenerowane i zyskają piękny blask. Następnie w celu podtrzymania efektu, najlepiej używać raz w tygodniu.

Po drugie: zaprzyjaźnij się z suszarką

Ile razy słyszałaś, że nic tak nie niszczy włosów jak suszarka? To mit! Właśnie suszenie włosów pozwala nam domknąć łuskę włosa. W efekcie pasma będą w ciągu dnia bardziej odporne na zniszczenia mechaniczne, które mogą powstać poprzez tarcie. Pamiętaj też, aby nigdy nie chodzić spać z mokrymi włosami.

Po trzecie: sięgnij po olejek

Nie bez przyczyny specjaliści w salonach Maniewski tak często powtarzają, że olejek to jeden z ważniejszych kroków w pielęgnacji. Odpowiednio dobrany produkt nie tylko poprawia stan wizualny końcówek, ale stanowi dla nich formę zabezpieczenia. Tworzy dodatkową otoczkę wokół włosa, która chroni. Niewielką ilość dobrze nakładać codziennie. Najbardziej uniwersalnym olejkiem jest olejek arganowy.

Po czwarte: pamiętaj o wizycie u fryzjera

Zawsze lepiej zapobiegać, niż leczyć. Całkowicie zniszczonych końcówek nie naprawimy wyłącznie kosmetykami – tutaj konieczne jest strzyżenie. Dlatego pamiętaj, aby regularnie podcinać u fryzjera końce włosów, optymalnie raz na dwa lub trzy miesiące.

Woda morska i chlorowana a włosy — co musisz wiedzieć?

Sezon wakacyjny w pełni, a Ty niebawem wybierasz się na urlop? Zanim rozpoczniesz szaleństwa w morzu czy na basenie, dowiedz się, jaki może mieć wpływ na Twoje włosy zarówno słona, jak i chlorowana woda. Jak zabezpieczyć swoje włosy przed niebezpieczeństwem? I co zrobić, aby po powrocie z wakacji włosy były w perfekcyjnej kondycji? Zapraszamy do lektury!

Z pewnością niejednokrotnie po powrocie z urlopu zauważyłaś, że Twoje włosy są mocno przesuszone, kruche, matowe i szorstkie. Głównym winowajcą jest w tym wypadku woda – zarówno basenowa, jak i morska. Nie musisz się jednak godzić na taką sytuację. Wystarczy przestrzegać kilku prostych zasad podczas urlopu, aby uniknąć wszelkiego rodzaju zniszczeń swoich włosów.

Woda morska

Udowodniono, że nawet niewielka zawartość soli w wodzie pozbawia włosy naturalnego nawilżenia. Szczególnie jeśli resztki soli zostaną na kosmykach na dłużej. Nawet jeśli lubisz „surferski look”, raczej sięgnij po sól w sprayu, która jest o wiele delikatniejsza. Pasma po kontakcie z wodą morską stają się suche, kruche, ale też matowe i bardziej wrażliwe na czynniki zewnętrzne, w tym promieniowanie UV.

Zabezpieczanie włosów przed szkodliwym działaniem wody morskiej zacznij już wcześniej, od mocnego nawilżenia. Nawilżone włosy są bardziej odporne na działanie soli. Tuż przed kąpielą, sięgnij po olejek lub maskę bez spłukiwania. Te produkty z kolei domkną łuskę włosa, przez co będą mniej chłonąć wodę. Najważniejsze jest jednak to, aby dokładnie umyć włosy po kąpieli. Jeśli nie masz dostępu do bieżącej wody – zrób to, chociażby przy pomocy wody z butelki.

Woda chlorowana

Woda w basenie jest jeszcze bardziej niebezpieczna dla naszych włosów, niż woda morska. Przyczynia się do tego nie tylko chlor, ale i miedź, która jest dodawana do basenów po to, aby zapobiec powstawaniu glonów. Pod wpływem chloru włosy stają się szorstkie, sztywne i matowe. Co więcej, chlor reaguje z melaniną, więc naturalne włosy tracą swój blask, a farbowane – szybciej blakną. Pod wpływem częstych kąpieli włosy mogą też reagować ze wcześniej wspomnianą miedzią i nabierać zielonego koloru. Szczególnie narażone są na to kosmyki naturalnie jasne lub rozjaśniane.

W tym wypadku też przyda się zabezpieczenie na kilku poziomach. Po pierwsze, jeśli możesz, nie mocz włosów. Możesz je spiąć w kok, zapleść w warkocz, zabezpieczyć chustą lub sięgnąć po czepek. Jeśli jednak to nie wchodzi w grę, pamiętaj, aby wcześniej nałożyć większą ilość olejku na kosmyki, a po kąpieli dokładnie umyć włosy i pozbyć się resztek chloru.