Wakacyjne grzechy i grzeszki

Wakacje to czas beztroski, odpoczynku i zabawy. O wygląd i zdrowie włosów warto zadbać również podczas urlopu i trzymać się kilku istotnych zasad. O czym należy pamiętać, aby po powrocie nie skierować swoich pierwszych kroków do fryzjera na konkretne cięcie? Jak niebezpieczna potrafi być wakacyjna niedbałość?

Kobiety moczą się w basenie czy w morzu w związanych włosach. Dzięki upięciu w kok, kosmyki nie mają dostępu powietrza. Nie mają możliwości, aby wyschnąć. Dodatkowo podgrzewa je słońce, wytwarza się para, włos może delikatnie „napuchnąć”. Krople wody działają jak soczewka, skupiając promienie słońca. Dlatego mokre kosmyki są o wiele bardziej narażone na szkodliwe działanie promieni UV. Ale przecież fryzura jest bardzo wygodna. Często zostaje się w upięciu aż do kolacji. Później tylko szybki prysznic, bez mycia włosów, bo przecież po dniu pełnym wrażeń już nie ma się na to siły. Rano na śniadaniu fryzura nadal się trzyma! Taki koczek daje radę nawet kilka dni. W końcu nie ma co poświęcać zbyt wiele czasu na „wygląd”, skoro są wakacje. Włosy zaczynają mieć tyle wilgoci, że w środku może wytworzyć się pleśń. 

Problem polega na tym, że to nie tylko o „wygląd” tutaj chodzi. Tak potraktowane włosy potrafią dochodzić do siebie nawet kilka miesięcy, a niejednokrotnie absolutnie konieczne jest już strzyżenie! Pamiętajcie, aby codziennie myć włosy szamponem i nakładać odżywkę. Z włosów powinna zostać zmyta słona czy chlorowana woda. Powinny też wyschnąć, zanim znowu zostaną upięte.

Idealne kosmetyki to takie, które chronią przed promieniowaniem słonecznym. Zainwestuj w odpowiedni zestaw. Idealnie sprawdzą się szampon i maska Naturalis z kaszmirową keratyną oraz Rewitalizujące Serum Arganowe. Warto również zainwestować w olejek z filtrem z serii Sun&Fitness, który skutecznie ochroni włosy przed szkodliwym wpływem promieni UV. Pamiętaj, zawsze lepiej zapobiegać, niż później leczyć.

Podobne wpisy