Włosy wysokoporowate – jak o nie dbać?

Są suche, łamliwe, matowe, puszą się, elektryzują, plączą, szybko chłoną wilgoć i łatwo ulegają uszkodzeniom – jeśli rozpoznajesz siebie w tym opisie, Twoje włosy są wysokoporowate. Jak im pomóc?

Zacznijmy od początku. Porowatość włosów określa się na podstawie ich kondycji. Im bardziej zniszczone kosmyki, tym wyższym jest ich stopień porowatości. Włosy wysokoporowate to te najbardziej zniszczone, o mocno rozchylonych łuskach. Czasem to naturalna cecha pasm. Tak zdarza się w przypadku włosów kręconych lub pofalowanych.

Jednak częściej winna jest nieodpowiednia pielęgnacja, zabiegi chemiczne, takie jak farbowanie, rozjaśnianie, a także stylizacje na gorąco. Kosmyki wysokoporowate wymagają troski i ostrożnej pielęgnacji. Z pomocą przychodzą profesjonalne kosmetyki. Wybieraj te o łagodnym działaniu. Koniecznie czytaj etykiety.

Najlepszym wyborem są delikatne szampony bez środków powierzchniowo-czynnych. Wysokoporowatość to kłopot, któremu jest w stanie zaradzić olejowanie. Ale uwaga! Na tego typu pasma doskonale działają oleje roślinne, ale tylko nienasycone, takie jak np. olej słonecznikowy, lniany, z orzechów (włoskich, laskowych, makadamia), z pestek winogron, z ryżu, a także olejek arganowy, sezamowy czy amarantusowy. Oleje nasycone mogą puszyć i wysuszać pasma, co pogarsza ich kondycje. Przy codziennym myciu, olejowanie 1-2 razy w tygodniu będzie wystarczające. Jeśli szukasz idealnego preparatu, olejek arganowy z serii BIOACTIVE HS3 może pomóc.


Podobne wpisy